Sekretny Dziennik Laury Palmer – recenzja


 Autor: Jennifer Lynch
Wydawnictwo: Znak
Tematyka: Literatura współczesna

      Jako mały przerywnik od Kinga (wkrótce możecie spodziewać się kolejnej recenzji jego książki) przychodzę do Was z recenzją książki, która powstała jako dodatek do kultowego serialu "Twin Peaks".

     "Drogi Pamiętniku,
bądź ostrożny, bo BOB…

Cyniczny i bezwzględny mężczyzna niemal każdej nocy pojawia się w snach Laury Palmer. Nastolatka próbuje przekonać samą siebie, że jest on tylko wytworem jej wyobraźni, jednak coraz bardziej traci nad sobą kontrolę. Zamieszczane w dzienniku relacje ze spotkań z przyjaciółkami i wiersze stopniowo ustępują miejsca opisom wyuzdanych fantazji i ekscesów. Nikt nie podejrzewa, że wzorowa uczennica, po lekcjach angażująca się w pomoc niepełnosprawnym, dorabia do kieszonkowego jako prostytutka, a niespożytą energię zawdzięcza kokainie. Kiedy pewnego dnia zostaje zamordowana, całe miasteczko przeżywa szok. Ale jeszcze większy wstrząs wywoła lektura jej sekretnych zapisków."

     Napisany przez córkę jednego z twórców serialu "Twin Peaks", "Sekretny Dziennik Laury Palmer" jest niczym innym, jak pamiętnikiem pisanym przez zamordowaną nastolatkę, bardzo istotnym elementem, który pomógł agentowi Cooperowi rozwiązać zagadkę śmierci dziewczyny. Książka ta świetnie ukazuje przemianę Laury z dobrej, uroczej i pełnej ambicji dwunastolatki (bo w tym wieku dziewczynki rozpoczynają się zapiski) w pełną strachu, uzależnioną od kokainy siedemnastolatkę. Każdy kolejny wpis dziewczyny coraz lepiej ukazuje jak zmienia się psychika człowieka, który co dzień poddawany jest torturom, przede wszystkim duchowym, ale także cielesnym. Jennifer Lynch udało się stworzyć dzieło, które pochłonęło nie tylko mnie bez reszty, ale także cały świat, gdyż w latach dziewięćdziesiątych, gdy powieść ta po raz pierwszy ujrzała światło dzienne, niemal błyskawicznie wskoczyła na szczyty list bestsellerów - co w tamtych czasach nie zdarzało się książkom inspirowanym serialami, jak powiedział nam to we wstępie Mark Frost.
     Od samego początku siedziałam zaciekawiona, chłonąc z zapałem każdą stronę. Emocje, jakie ten dziennik we mnie wzbudził... zwłaszcza w końcówce... Świetne przeżycie! I okazja by poznać pewnych bohaterów od innej strony, zobaczyć jacy byli przed pewnymi wydarzeniami, poznać głębiej tych, których w serialu się pokochało czy też znienawidziło, jak doszło do ich powiązań z Laurą... coś wyśmienitego. No i sama Laura, to jak BOB doprowadził ją do upadku... Myślę, że jest to obowiązkowa pozycja dla każdego fana serialu "Twin Peaks" - a osoby, które jeszcze z nim się nie zapoznały na prawdę do tego zachęcam. Jest to serial, który prześcignął swoje czasy o jakieś 20 lat, kultowy serial, który wciąga niesamowicie. Zabawa przednia, a i warto znać tak istotny w popkulturze utwór. Zostawiam was z intrem serialu, muzyka w nim też jest tak cudowna! 💚

     No i tym razem, wyjątkowo, najpierw należy obejrzeć serial, dopiero po nim przeczytać książkę, bo trochę ona spojleruje. Każdemu jednak oba te dzieła polecam!




A może już przeczytaliście "Sekretny Dziennik Laury Palmer"? Jeśli tak, piszcie jak Wam się spodobał, co Wy o nim myślicie! 

Pozdrawiam i do następnej! :D
~Paula

PS. Po ciekawe (mam nadzieję) zdjęcia książek zapraszam na mojego instagrama! :D

4 komentarze:

  1. Chciałam kiedyś przeczytać tę książkę, ale nigdzie nie mogłam jej znaleźć... Dzięki, że mi o niej przypomniałaś, może teraz gdzieś ją znajdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Slyszalam o serialu, ale nie miałam pojecia, ze jest na bazie ksiązki XD Niemniej, na ten moment ani jedno, ani drugie mnie nie interesuje - niestety, lista ksiązek i tak mi ciągle rośnie :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest na bazie książki, to książka powstała po serialu ;) Jest jego pewnym dopełnieniem.

      Usuń
  3. Nie słyszałam, ale może skuszę sie na serial

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...