Przez stany POPświadomości – recenzja

Autor: Kuba Ćwiek
Wydawnictwo: SQN
Tematyka: Książka podróżnicza

     Po raz kolejny przychodzę do Was z książką dość nietypową, ale jakże świetną...
     "Przez stany POPświadomości" jest relacją z podróży kamperem przez Stany Zjednoczone śladami popkultury amerykańskiej, którą Kuba Ćwiek odbył z tatą i grupą przyjaciół. Zobaczyli między innymi sekretne biuro Stephena Kinga, miasteczko gdzie od kilku lat kręcony jest serial "The Walking Dead" czy kultowe studio Troma.
     Książka ta jest pełna zabawnych anegdot, niewiarygodnych (aczkolwiek prawdziwych, co potwierdzają zawarte w książce zdjęcia) historii, ciekawostek i opowieści o popkulturze i tego, jaki ma na nas wpływ czy tego chcemy, czy nie. Czyta się ją szybko, z zafascynowaniem i płomyczkiem zazdrości, bo kto nie chciałby wyruszyć w taką podróż? Na własne oczy zobaczyć te wszystkie lokacje, posłuchać niesamowitych opowieści zza kulis od ludzi, którzy w nich żyją, wcielić się w swoich ulubionych bohaterów i odegrać kultowe sceny z filmów/seriali w miejscu, w którym powstawały? Książka ta, jak ujęła to Kaja Szafrańska, stawia drogowskazy dla tych, którzy będą chcieli podążyć śladem Jakuba Ćwieka, bo zawiera nie tylko interesujące opowieści, ale i pomocne do m.in. komunikacji po Stanach informacje.

     Moją największą obawą przed przeczytaniem "Przez stany POPświadomości" było to, że momentami pogubię się i nie będę wiedziała o czym mowa, bo choć wiele na temat popkultury wiem i sporo kojarzę, to jednak nie mam co porównywać się do autora. Szczęśliwie jednak Jakub Ćwiek zdaje sobie z tego sprawę i w bardzo jasny i logiczny sposób wyjaśnia, dlaczego przyjechali akurat tutaj i co sprawia, że tak bardzo zachwyceni są by tu być. Nie musicie więc obawiać się, że będziecie czytać strony tekstu, z którego nic nie rozumiecie.
     Tym co jednak najbardziej mnie "kupiło" było nic innego, jak styl wypowiedzi autora. Wciąga, nie nuży ani przez minutę, sprawia, że przez te kilka chwil czujemy się, jakbyśmy sami byli uczestnikami tej wyprawy. Jednocześnie bawi, nie raz doprowadzając mnie do głośnego śmiechu - przez te wszystkie elementy narracji wiem, że muszę sięgnąć po inne książki Ćwieka, coś czuję, że będę bawiła się wyśmienicie. A i ogólnie moje horyzonty się poszerzyły - każda z wymienionych w książce pozycji trafiła na moją listę must watch/read i zaległości te na pewno wkrótce nadrobię.
     Jak już zdążyłam wcześniej wspomnieć, w książce znajdują się także zdjęcia - w taki sposób wyprawę udokumentowali kreska_ i Patryk Jurek. Piękne fotografie (te bardziej jak i te mniej artystyczne) przykuwają wzrok i sprawiają, że można rozmarzyć się nad ukazanymi miejscami.

     Podsumowując; jest to książka naprawdę świetna, niesamowita opowieść jaką chyba każdy z nas - w mniej lub bardziej zmodyfikowanej wersji - chciałby przeżyć. Dla każdego fana popkultury jest to pozycja obowiązkowa! Polecam serdecznie, ja bawiłam się wyśmienicie.

A może już czytaliście? Jeśli tak, co sądzicie o tej książce? Też już zaplanowaliście podobną wycieczkę? :p
Pozdrawiam i do następnej!

PS. Po ciekawe (mam nadzieję) zdjęcia książek zapraszam na mojego instagrama! :D


(A na koniec jeszcze zostawię wam filmik z Ćwiekiem i kreską_, którzy w rozmowie z jakby niepaczeć opowiadają kilka dodatkowych anegdotek z ich wyprawy.)

~Paula

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...